powrót



po porażce rok wcześniej na Lewym Filarze Młynarczyka postanowiłem wrócić na szczyt inną drogą
na forum polecono mi drogę Kowalewskiego (VI), która miała być bezproblemowa, szkoda tylko że nie wiedziałem jaki parch mnie czeka...

pierwotny las cudnej urody mamy już za sobą, teraz tylko trochę malin i łopianów





oto ściana, droga Kowalewskiego prowadzi zacięciem w prawej części ściany





wiecznie mokry czwórkowy kominek, to jeszcze podejście a nie właściwa droga, zacięcie Kowalewskiego widoczne z prawej strony





charakterystyczna nyża przy której startuje droga





po trawach do zacięcia





uroki wspinu na małej wysokości, trawa mocno konkuruje ze skałą









archaiczny friend





jedno z najładniejszych miejsc na drodze trawers i pionowa ścianka





tutaj wydawało nam się że zaczyna się fajne wspinanie





niestety dalej było tylko gorzej ...





drzewa i kosówki stanowią istotne punkty asekuracyjne





piękne widoki na Białą Wodę









ostatnie trudniejsze miejsce





gdzie ja ku... jestem ? !!!
to nie jest amazońska dżungla, nie - nie zgubiliśmy się - to jest ostatni wyciąg drogi Kowalewskiego





widoki z grani, skrajnie lewa turnia to Młynarczyk, Nawiesista Turnia to ta najwyższa pośrodku, Młynarz gdzieś po prawej





na wierzchołku Młynarczyka








Młynarczyk - panorama 360 stopni - kliknij aby powiększyć









leśna odchłań Białej Wody





wracamy zejściem a potem trzema zjazdami do Młynarczykowego Żlebu
po pierwszym zjeździe zgodnie z opisem należy schodzić dalej ale nam wydało się to trudne, znaleźliśmy stan i pojechali dalej, na trzecim zjeździe lina zmoczyła się od cieknącej żlebem wody












no comments, droga polecana tylko dla wielbicieli Tatrzańskiej flory, więcej na niej trawy, kosówki i drzew niż skały
widok z wierchołka ciekawy, ale na ścianę nie zamierzam wracać ...



powrót